Żabusie-Plastusie

Jest coś przyjemnie kojącego w ugniataniu i lepieniu z plasteliny. Podczas takiej zabawy maluchy wyciszają się i koncentrują. To łatwe w obróbce tworzywo, z którego da się wyczarować wszystko, co podpowie dziecięca wyobraźnia. Lepienie poprawia rozwój koordynacji wzrokowo-ruchowej oraz zdolności manualnych, nieodzownych podczas nauki samodzielnego jedzenia, wiązania sznurowadeł czy pisania. Ważne jest też to, że lepiąc z plasteliny przedszkolak zazwyczaj nie wybiera jednej rączki, tylko bawi się obiema dłońmi. Wspomaga w ten sposób rozwój obu półkul mózgowych. Dodatkowym atutem zabawy plasteliną jest mimowolne wykonywanie przez dziecko ćwiczeń logopedycznych. Po prostu razem z dłońmi, równocześnie gimnastykuje się język.


Daliście się przekonać, że wiele korzyści i frajdy niesie z sobą zabawa plasteliną? Spróbujcie wykonać z niej kolorowe żabki. Potrzebna nam będzie oczywiście wielobarwna plastelina. Przyda się też podkładka do zabezpieczenia stołu i jakiś ostro zakończony, lecz bezpieczny dla dziecka przedmiot, np. widelec, patyk do szaszłyków lub wykałaczka. Utoczmy dwie kulki nieco różniące się od siebie rozmiarem – większą na tułów, mniejszą na głowę. Potem jeszcze cztery tycie kuleczki na oczy. Dwie z nich, odrobinę większe powinny być w kolorze „ciała”, a pozostałe dwie – kontrastowe, np. żółte z czarnymi kropkami źrenic. Spłaszczmy trochę wszystkie cztery i połączmy po dwie, „naklejając” na siebie większą i mniejszą. Aby przygotować kończyny, musimy ugnieść cztery, plastelinowe wałeczki – dwa większe na „udka” i dwa mniejsze na „ręce”. Spłaszczmy je z jednej strony, wygnijmy w odpowiedni kształt. Wreszcie połączmy wszystkie elementy – głowę, oczy, brzuch i kończyny. Na koniec „narysujmy” (np. za pomocą widelca) usta i nos żabki.


Jeśli bawić się będziemy całą rodziną i powstanie więcej niż jeden, plastelinowy płaz, możemy zróżnicować ich miny i poprosić dziecko, by naśladowało żabki. Na początek pomóżmy maluchowi rozruszać wargi. Niech na przemian robi minę wesołą i smutną – jak uśmiechnięta i zmartwiona żabka. Potem niech „żabka” porozdaje trochę całusów – „cmok”, „cmok” we wszystkie strony. A teraz potrenujmy wyciąganie języka jak najdalej. Może uda się schwytać pyszną muszkę? To świetne ćwiczenia logopedyczne usprawniające aparat artykulacyjny! Przydadzą się one nie tylko tym, u których zdiagnozowano wady wymowy, ale wszystkim, by mówić wyraźnie i płynnie.

Podobne formy gimnastyki buzi i języka na wesoło dostępne są również online. W serwisie logopedycznym dla najmłodszych – MiMowa.pl, znajdziecie grę „Żabka”. Polega ona na naśladowaniu żabich min: szerokiego uśmiechu, wyciągania języka, nadymania policzków, przesyłania całusów. Każde ćwiczenie dziecko widzi w formie animacji i słyszy jego opis czytany przez lektora. Dodatkowo, poprawność realizowania kolejnych zadań może na bieżąco weryfikować dzięki wykorzystaniu kamery internetowej.

Nie taka „strasna zaba” jak ją w wierszu dla sepleniących Gałczyński opisał! 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii gimnastyka buzi i języka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.