Mikołajowe rytmy

Macie jeszcze chwilkę czasu w świątecznej pogoni za karpiem, choinką i ostatnimi prezentami? Przygotowania do świąt są ważne, lecz nie pozwólmy, by owładnęła nas zbiorowa histeria. 😉 Z napiętego grafika wygospodarujmy nieco czasu na zabawę z dzieciakami. Jeśli nawet ciężko o to dwa dni przed wigilią, może uda się w czasie świąt? W końcu określenie „rodzinne” zobowiązuje. :-)


Zamiast wyrzucać plastikowe butelki po napojach, wykorzystajcie je do zrobienia wraz z dziećmi grzechoczących figurek mikołajów. W ten sposób maluchy wniosą swój ekologiczny wkład w świąteczny wystrój domu, a przy okazji zrealizują twórcze pasje i pobawią się rytmem, melodią, tempem, dynamiką, barwą dźwięku. Co sądzicie o takiej  symbiozie sztuk plastycznych oraz logorytmiki?

Przepis na muzyczną figurkę mikołaja jest prosty. Z plastikowej butelki odcinamy w dowolnych proporcjach dół i górę. Do dolnej części wsypujemy jakieś grzechoczące drobiny, np. groch, ryż, fasolę, drobny makaron, a następnie łączymy ze sobą oba fragmenty, używając jakiegoś mocnego kleju lub/oraz taśmy (np. malarskiej). W tym punkcie wskazana jest pomoc rodziców. Nie chcemy przecież, by smyki skleiły sobie palce, włosy, rękę z nogą. 😉 Gdy tak utworzona baza postaci wyschnie, ozdóbmy ją przy pomocy farb akrylowych. Dzieciom proponujemy najpierw zaprojektowanie sobie markerem, gdzie będzie twarz, czapa, broda, buty mikołaja. Pędzle w dłoń i do dzieła! Niech króluje świąteczna czerwień i biel. Dodatkowym wyzwaniem może być własnoręczne zrobienie pompona mikołajowej czapy. Pamiętacie jak na dwa, złożone pierścienie z tektury nawija się grubą warstwę wełny, potem przecina na zewnątrz i mocno przewiązuje pośrodku? To nic trudnego. :-)

Gdy całość dobrze wyschnie, pozostaje już tylko radosna zabawa w wygrywanie mikołajowych rytmów. Nasze energiczne pociechy (zwłaszcza po spożyciu solidnej porcji świątecznych łakoci) wprost rozpiera energia. Śpiewajmy wraz z nimi bożonarodzeniowe kolędy, tańcząc przy akompaniamencie własnoręcznie zrobionych grzechotek. Taka synteza słowa, muzyki i ruchu stanowi ideę logorytmiki.

Mi życzy Wam szalonej zabawy!

Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności, gimnastyka buzi i języka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.