Światło i cień

Zabawa w cienie to jedna z ulubionych, wieczornych rozrywek wszystkich dzieci. Mnóstwo radości i pożywki dla wyobraźni zapewni maluchom prosty zestaw: lampa plus dłonie. To magia światła, rzucającego na ściany cienie pozwoli ożyć smokom, krokodylom i ptakom.

 

Do zabawy potrzebujemy jedynie nierozproszonego światła i kawałka ściany, na którą będziemy mogli rzucać cienie. W grze „Cienie” z serwisu edukacyjnego Yummy można znaleźć kilka inspiracji do takiej zabawy. Resztę niech podyktuje Wam własna wyobraźnia. Dzięki tej grze dzieci przekonają się, że nie zawsze cień i jego właściciel na pierwszy rzut oka wydają się tożsami. Igraszki światła i cienia bywają bowiem zwodnicze dla naszych oczu :-). Rozpoznawanie cieni to zatem rozrywka o walorach terapeutycznych – doskonała okazja, by pomóc dzieciom przezwyciężyć lęk przed ciemnością, czającym się w jej mrokach Nieznanym.

Zabawę w cienie możemy również wykorzystać, by wspomóc prawidłowy rozwój aparatu mowy najmłodszych, czyli po prostu rozruszać buzię i język. W tym celu poprośmy malucha, by po prawidłowym odgadnięciu, do jakiego zwierzątka należy cień, spróbował naśladować wydawane przez nie odgłosy lub miny. I tak, znakomitym ćwiczeniem ruchów szczęk będzie zabawa w krokodyla, który ma szeroko otwartą buzię i groźnie kłapie paszczą. Jeśli chcemy poćwiczyć podniebienie miękkie naśladujmy odgłosy wydawane przez gęś: gę, gę, gę. Ćwiczenia warg przydatne, np. przy terapii seplenienia możemy przeprowadzić wydając, z rozciągniętymi kącikami ust, odgłosy charakterystyczne dla kozy: me, me lub żaby: kum, kum, kum. Jeśli ulubionym zwierzątkiem Twojej pociechy jest króliczek, niech spróbuje utrzymać kredkę między górną wargą, a nosem. Zupełnie jak sympatyczny długouchy. Przy problemach z pionizacją języka przydatna jest zabawa w naśladowanie słonia, który ma długą trąbę i potrafi nią wszędzie dosięgnąć. Spytaj swoje dziecko, czy potrafi dotknąć językiem ostatniego zęba na górze i na dole, z prawej i lewej strony. Buzię maluch chętnie pogimnastykuje, robiąc z niej duży balon jak nadymająca się żabka, naciskając lekko palcami na policzki, a następnie stopniowo wypuszczając powietrze. Świetna zabawa!

Logopedzi są w tej kwestii zgodni – najlepsze rezultaty przynosi gimnastyka buzi i języka na wesoło. Starajmy się zatem wplatać ją do zabaw tak, by nie stanowiła nudnego obowiązku lecz była źródłem radosnego śmiechu najmłodszych :-). Cienie to świetny przykład takiej właśnie symbiozy przyjemnego z pożytecznym. Zachęcamy do spróbowania!

Ten wpis został opublikowany w kategorii gimnastyka buzi i języka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.