Domowe muzykowanie

W zasadzie na każdym etapie naszego życia obecna jest muzyka. Specjaliści potwierdzają, że już płód w łonie matki słyszy i reaguje na bodźce akustyczne. A ponieważ zjawiska muzyczne zbliżone są do mowy (mają rytm, melodię, frazę), zajęcia prowadzone w integracji z muzyką szczególnie efektywnie usprawniają narządy mowy. Ćwiczenia ruchowe z piosenkami nie tylko kształcą wydolność i usprawniają aparat artykulacyjny, lecz także regulują oddech. Tak więc obie dostojne damy – Muzyka i Logopedia kroczą pod rękę w parze :-).

Nie tylko przedszkole dysponuje instrumentami muzycznymi, które przydadzą się do zabaw z najmłodszymi. W naszych domach tkwi ogromny potencjał muzyczny! Wystarczy go dostrzec i własnoręcznie przygotować proste odpowiedniki popularnych instrumentów – tamburyna, bębenka i grzechotki.

Dzieci bardzo lubią instrumenty perkusyjne, a wiele z nich dość łatwo zrobić samemu. Na początek rodzinnego muzykowania wykonajcie razem prosty tamburyn. Będą nam potrzebne: deseczki, kapsle, gwoździe oraz młotek. Pomóż swojemu smykowi przybić do deseczek sześć kapsli w rzędzie. Ałć… Uwaga na palce! 😉 Gwoździ nie należy wbijać do samego końca bo kapselki powinny się swobodnie kręcić i grzechotać. Takim tamburynem można potrząsać w takt muzyki lub uderzać w drugą dłoń. Przy jego akompaniamencie śpiewajcie razem rytmiczne piosenki. Świetnie nadają się do tego wszystkie piosenki z przedszkola, np. „Panie Janie”.

W wykształceniu u maluchów poczucia rytmu pomoże zestaw prostych bębenków. Do ich przygotowania domowym sposobem przydadzą się: różne cylindryczne pojemniki (z blachy, tektury, plastiku), kilka rodzajów „skór” do bębnów (z folii, cienkiej gumy, mocnego papieru, balonów), opaski gumowe i sznurek. Mając te materiały, wystarczy za pomocą mocnych gumek umocować na pojemnikach różne membrany. Pokaż dzieciom, w jaki sposób mogą palcami wystukiwać rytm na bębenkach. Żeby przedszkolaki w czasie zabawy mogły maszerować z muzyką, wystarczy przymocować sznurek do każdego bębenka i założyć go na szyję. „Raz dobosz zuch…” Sporą zaletą takich domowych bębenków jest to, że grają cicho i nie wytrącają z równowagi sąsiadów ;-).

Grzechotkami chętnie bawią się nie tylko niemowlęta. Dla przedszkolaków to idealne instrumenty muzyczne, którymi mogą wybijać takt ulubionych melodii. Żeby wykonać je samemu, przygotujmy kubki papierowe, flamastry, taśmę do pakowania oraz surowy ryż. Napełnijcie kubeczek mniej więcej do połowy ryżem i przykryjcie drugim kubkiem – odwróconym do góry dnem. Teraz niech dzieci przytrzymają oba naczynka, podczas gdy Ty skleisz je razem taśmą. Dodatkową, artystyczną frajdą dla naszych smyków będzie dowolne ozdobienie grzechotki różnokolorowymi flamastrami. Najlepiej zrobić kilka grzechotek z różnymi ilościami ryżu w środku, a także – dla osiągnięcia zróżnicowanych efektów dźwiękowych – grzechotki z drobnym makaronem, ziarnami fasoli, czy grochu. „Wygrzechocz” dzieciom kilka rytmów. Niech spróbują je powtórzyć.

Wsłuchiwanie się w dźwięki, wzbogacane śpiewaniem dziecka i z dzieckiem, zabawami ze śpiewem i tańcem poszerzają doświadczenia słuchowe naszego malucha, kreują świadomego odbiorcę muzyki. Przyczyniają się one również do kształtowania pięknej i poprawnej mowy. Warto zatem, by muzyka na dobre zagościła w naszych domach. Rodzinne muzykowanie? Czemu nie?! :-)

Ten wpis został opublikowany w kategorii gimnastyka buzi i języka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.