Dzyń, dzyń!

Ciekawe, czy spodoba się Wam nasz prosty pomysł na zabawę dla większej grupy dzieci… Świetnie sprawdzi się on w przedszkolu lub na przyjęciu urodzinowym naszego energicznego smyka. A przy okazji przemycimy szczyptę „przyprawy” logopedycznej ;-).

Wystarczy zaopatrzyć się w dzwoneczek i dowolnego rodzaju opaski na oczy (chustki, szaliki itp.). No i niezbędna jest dość duża, bezpieczna dla maluchów przestrzeń – trawnik przed domem, placyk z dala od ruchu ulicznego, ewentualnie spory pokój. W miejscu naszej zabawy nie powinny przeszkadzać smykom żadne przeszkody, przez które mogłyby się przewrócić, ostre krawędzie, lub rzeczy kruche, łatwe do strącenia. Rzecz w tym, że wszystkie dzieciaki, oprócz jednego wybrańca, będą poruszać się po omacku z zasłoniętymi opaską oczami. Lepiej więc zabezpieczyć teren manewrów ;-). Widzący szczęśliwiec trzyma dzwoneczek i porusza się tak, by nie złapali go pozostali uczestnicy gry. Ten kto schwyta „dzwonkowego”, zamienia się z nim miejscami. To taka trochę zmodyfikowana zabawa w „Ciuciubabkę” :-).

Oprócz walorów rozrywkowych, gra zapewnia też szkrabom porcję zdrowej aktywności fizycznej, a przede wszystkim pomaga im wyrobić sobie umiejętność słuchania. W końcu chodzi w niej o to, by rozpoznać skąd dobiega dźwięk dzwonka. Słuch jest zaś niezbędny, by poprawnie rozwinęła się mowa (a w konsekwencji również czytanie i pisanie ze słuchu). Tylko w ten sposób język może właściwie pełnić swoją najważniejszą funkcję – komunikatywną.

Ciutek teorii… W logopedii wyróżniamy trzy rodzaje słuchu:
1. Słuch fizyczny – zdolność słyszenia przez człowieka fal dźwiękowych o częstotliwości 16-20 000 Hz.
2. Słuch muzyczny – zdolność różnicowania i powtarzania podstawowych cech dźwięku: wysokości, barwy i głośności.
3. Słuch mowny – składa się nań słuch fonemowy i słuch fonetyczny.
a. Słuch fonemowy (fonologiczny, fonematyczny) to umiejętność rozróżniania najmniejszych elementów składowych wyrazów, czyli fonemów (np. „b” od „p”).
b. Słuch fonetyczny to zdolność odróżniania głosek oraz spostrzegania cech prozodycznych mowy (akcent, melodia, rytm).

Od stanu słuchu zależy powodzenie w usuwaniu wad wymowy, dlatego warto zacząć go trenować jak najwcześniej. Zwłaszcza, że przy okazji, bawiąc się w „Dzwoneczek”, sprawimy naszym dzieciakom masę frajdy :-).

Ten wpis został opublikowany w kategorii gammacyzm, kappacyzm, reranie, seplenienie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.